Odkryto jaki wpływ na środowisko ma korzystanie z wyszukiwarki Google

Original source / Artykuł w The Times:
http://technology.timesonline.co.uk/tol/news/tech_and_web/article5489134.ece

Nowo opublikowane badanie pokazuje związek między korzystaniem z wyszukiwarek internetowych a emisją dwutlenku węgla.

Według najnowszych badań, dwókrotne skorzystanie z wyszukiwarki Google za pomocą komputera stacjonarnego może wygenerować mniej więcej tyle samo dwutlenku węgla, jak ugotowanie wody na herbatę w czajniku elektrycznym.

Miliony ludzi na świecie korzysta z wyszukiwarki Google nie dbając jaki to ma wpływ na środowisko, typowe wyszukiwanie generuje około 7g CO2, przy czym ugotowanie wody w czajniku około 15g. “Google posiada ogromne centra danych ulokowane na całym świecie, które zużywają ogromne ilości energii”, twierdzi Alex Wissner-Gross, fizyk z Uniwersytetu Harvarda, którego badania dotyczące wpływu przemysłu komputerowego na środowisko zostaną opublikowane wkrótce. “Wyszukiwarka Google ma znaczący wpływ na środowisko.”

Google trzyma w tajemnicy informacje na temat zużycia energii i emisji dwutlenku węgla. Firma nie chce też zdradzić gdzie położone są ich centra danych. Jednak, przy ponad 200 milionach szacowanych wyszukiwań dziennie na świecie, zużycie energii i emisja gazów cieplarnianych spowodowana przez korzystanie z komputerów i z internetu daje powody do niepokoju. Według ostatniego raportu firmy Gartner zajmującej się analizą rynku, światowy przemysł IT wygenerował tyle samo gazów cieplarnianych na świecie ile linie lotnicze – czyli ok. 2% globalnej emisji CO2. Centra danych należą do jednych z najbardziej energochłonnych miejsc jakie można sobie wyobrazić”, twierdzi Evan Mills, naukowiec z laboratorium Lawrence Berkeley National Laboratory w Kalifornii. Do zasilania banków serwerów przechowujących dane miliardów stron internetowych potrzebne są ogromne ilości energii.

Choć Google twierdzi, że jest w czołówce firm komputerowych dbających o środowisko, ich wyszukiwarki generują wysoki poziom CO2 ze względu na sposób ich funkcjonowania. Jeśli, dla przykładu, wpiszesz w wyszukiwarce, powiedzmy, “jak oszczędzać energię”, twoje zapytanie nie wędruje tylko do jednego serwera, kierowane jest do wielu serwerów konkurujących między sobą.

Zapytanie może być wysłane do serwerów oddalonych od siebie nawet o tysiące kilometrów. Infrastruktura firmy Google wysyła dane z serwera, który jest w stanie zapewnić odpowiedź najszybciej. Taki system minimalizuje opóźnienia ale jednocześnie podnosi zużycie energii. Google posiada swoje serwery w Stanach Zjednoczonych, Europie, Japonii i w Chinach.

Wissner-Gross przedstawił swoje badania w Amerykańskim Instytucie Inżynierów Elektryków i Elektroników, założył także stronę internetową http://www.CO2stats.com. “Google jest bardzo wydajny, należy jednak pamiętać, że główną troską firmy jest przyspieszenie wyszukiwarki co jest jednoznaczne ze zużywaniem dodatkowej energii”, twierdzi fizyk.

Fima Google natomiast zapewnia: “Jesteśmy jedną z najbardziej wydajnych wyszukiwarek internetowych.”

Wissner-Gross wyszacował również emisję dwutlenku węgla przypadającą na pojedynczego użytkownika internetu. Z jego badań wykina, że przeglądanie zwykłej strony internetowej generuje około 0.02g dwutlenku węgla na sekundę. Ta wartość wzrasta dziesięciokrotnie do około 0,2 g CO2 w przypadku przeglądania bardziej skomplikowanych stron ze złożoną grafiką, animacjami czy też filmami wideo.

Według innych szacunków autorstwa Johna Buckleya, dyrektora zarządzającego carbonfootprint.com, brytyjskiej firmy zajmującej się doradztwem środowiskowym, emisja CO2 podczas korzystania z wyszukiwarki Google waha się pomiędzy 1g i 10g, w zależności od tego, czy trzeba uprzednio włączyć komputer. Zwyczajne korzystanie z  komputera generuje pomiędzy 40g i 80g na godzinę, mówi Chris Goodall, autor książki Ten Technologies to Save the Planet. Szacuje on, że emisja dwutlenku węgla wyszukiwarki Google to 7g do 10g (przy założeniu korzystania z komputera przez 15 min).

Nicholas Carr, autor The Big Switch, Rewiring the World, wyliczył, że utrzymanie przy życiu bohatera wirtualnej gry Second Life (znanego jako awatar) wymaga 1752 kilowatogodzin energii elektrycznej rocznie. To prawie tyle samo ile przypada na jednego mieszkańca Brazylii.

“To nie jest nieuzasadnione porównanie,” mówi Liam Newcombe, ekspert w dziedzinie centrów danych w British Computer Society. “Dane te pokazują jak dużo energii na rozrywkę zużywają kraje Zachodu w porównaniu z ogólnym zużyciem w krajach rozwijających się.

Mimo, że zużycie energii przez komputery rośnie – i tempo tego wzrostu jest rosnące – Newcombe twierdzi, że najważniejszy jest rodzaj użytkowania.

Jeśli korzystanie z internetu jest jedną z bardziej energochłonnych czynności, w porównianiu na przykład z jazdą samochodem do sklepu, to dobrze. Ale jeżeli jest dodatkową czynnością, która podwyższa i tak już wysokie zużycie energii to wtedy sytuacja jest problematyczna.

Newcombe wspomina Second Life i Twitter, dynamicznie rozwijające się strony internetowe, na których 3 miliony użytkowników zamieszcza miliony wiadomości każdego miesiąca. W zeszłym tygodniu Stephen Fry, prezenter telewizyjny, zamieszczał “tweety” z Nowej Zelandii, nadając tak istotne informacje, jak “Jestem już w Queenstown. Hura. Pełno tu sklepów bungy jumping i z odzieżą sportową “, czy” Szczerze mówiąc pogoda w Wielkiej Brytanii w porównaniu z Nową Zelandią wydaje się stabilna i łagodna”.

Jonathan Ross zamieszcza nawet więcej twittów, na przykład ” Będę czyścić świnie. Będzie zimno, ale nie chce mi się nawet o tym mówić” czy „Jestem już w domu, muszę założyć polarowe dresy i dwie pary skarpetek.” Ross zamieszczał różne “tweety” próbując ustalić na przykład, czy Jeremy Clarkson jest użytkownikiem Twittera, czy nie. Wczoraj, prezenter programu Top Gear wyjaśnił sprawę, mówiąc: “Nie jestem twitem. Ale Jonathan Ross owszem”.

Taki internetowy fenomen nie jest tylko zabawą i przejściową modą, ostrzega Newcombe: Rozwój tego typu usług ma swoją cenę w postaci emisji dwutlenku węgla.

This entry was posted in Articles / Artykuły. Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s